niedziela, 30 października 2016

CO W ŻYCIU JEST NAPRAWDĘ WAŻNE



Nie bez przyczyny piszę tego posta właśnie teraz. Zbliża się święto, gdzie przypominamy sobie o naszych bliskich, których już z nami nie ma. Wspominamy chwile z nimi te dobre, zapominamy o tych gorszych, o kłótniach, spięciach... No właśnie, zapominamy. Czasami zdarza się, że mamy wyrzuty sumienia, bo być może nie zdążyliśmy pogodzić się z kimś, a teraz już nie będzie takiej okazji...



Możesz sobie teraz pomyśleć "przecież to profil o tematyce FIT, co do cholery to ma z tym wspólnego"?! Przypomnę dlatego jeszcze raz, że dla mnie zdrowy styl życia to nie jest jedzenie każdego ranka owsianki z dala od rodziny jedzącej jajecznicę. To nie jest siedzenie przy oddzielnym stole, bo jesz inny obiad i zdążyłeś się już o to pokłócić z rodziną. Ten cały #healthylifestyle to coś więcej.

Odpowiedz sobie na jedno pytanie: co z tego, że będziesz miała -10kg na wadze, skoro będziesz odludkiem, który boi się wyjść i zjeść coś innego? Co z tego, że będziesz miała zajebistą figurę, skoro nie będziesz miała siły wyjść ze znajomymi na lodowisko? Co z tego, że zmieścisz się w najmniejszy rozmiar spodni? Po cholerę Ci te spodnie jak ogląda je tylko Twoje odbicie w lustrze, bo i tak nie masz znajomych?

Zatracając się w swojej przygodzie z odchudzaniem często zapominamy o bliskich, o przyjaciołach, o rodzinie. Wszystkie te osoby przestają dla nas istnieć. Jakbyśmy byli pępkiem świata i tylko dla nas toczyło się życie. Wszyscy inni mogą wyginąć. Zasrani egoiści.

Tak. Ja byłam taką zawziętą egoistką. Ignorowałam wszystko i wszystkich, mimo że zwracali się do mnie z pomocą. Ale nieee, gdzie tam! Przecież ja nie potrzebuje pomocy, pocałujcie Wy mnie wszyscy w dupę! Wciskacie mi te ciasta, bo chcecie żebym była grubą świnią!

Znajome?

Zastanówcie się czy to jest sens życia? Czy to nie powinno być jedynie dodatkiem do naszego życia? Czy warto jest się kłócić o takie pierdoły jak olej, na którym mama usmażyła Ci mięso? Kur*a! Podziękuj jej, że w ogóle Ci usmażyła! Ja już nie mam takiej okazji.

Piszę o tym dlatego, że sama przez to przechodziłam. Dochodziło do tego, że wolałam nie przyjeżdżać do domu na weekend, bo tam nie było mojego jedzenia, a zamiast tego byli ludzie, którzy komentowali to, jak się zachowuje, jak wyglądam. Przyjeżdżałam raz na kilka miesięcy, od święta. A na te święta i tak odstawałam od stołu. Święta to była dla mnie istna katorga, gdzie już miesiąc albo i dwa wcześniej myślałam, co powiedzieć tym razem, jaką wymówkę znaleźć, żeby nie jeść tych wszystkich potraw... Święta i każde spotkanie rodzinne, to mają być chwile radości, chwile które będziesz wspominać z uśmiechem na ustach! Mi niestety przez pewien czas myśli o tym, że chcę być chudsza(!) przysłoniły wszystko...

Wiecie co? Mogłabym jeść cokolwiek, byle mieć przy sobie najbliższych! Cieszę się, że się otrząsnęłam z tego stanu, w jakim byłam. Cieszę się, że umiem teraz docenić wolny czas z rodziną.

Mam nadzieję, że Wy też wykorzystacie go najlepiej jak potraficie!

Pamiętajcie, że czasami lepiej się ugryźć w język niż powiedzieć dwa słowa za dużo.

Te dwa słowa mogą zranić drugą osobę.

Możecie nie mieć okazji już jej nigdy nie przeprosić.

Nauczcie się doceniać.

Odpoczywajcie!

1 komentarz:

  1. Zgadzam się. Jak widzę, gdy dziewczyny pytają, jak "przetrwać" święta i czy siłownie są wtedy otwarte, to mi się płakać chce. A co z rodziną?

    OdpowiedzUsuń

Instagram @FIT_PATKA