niedziela, 16 kwietnia 2017

ZDROWE = DROGIE ?



Niejednokrotnie spotykam się z opinią, że dana osoba nie będzie odżywiać się zdrowo, bo te wszystkie bio i eko produkty są tak drogie, że nie wyżywiłaby samej siebie, a co dopiero rodziny... Czy to w komentarzach, czy wśród osób, które piszą do mnie prywatnie, czy też podczas zakupów słysząc rozmowy na temat cen produktów. 




Łapię się wtedy za głowę, widząc co rodzina wkłada do koszyka. Same "tanie" produkty takie jak słodycze, pizze, gotowe dania. Na pierwszy rzut oka może wydaje się to tańsze niż np. mięso i warzywa, ale czy tak jest w dłuższej perspektywie czasu? Kupując gotowe danie starczy nam na 1 raz, kupując składniki na porządny i zdrowy obiad, porcji wyjdzie nam więcej. Patrząc również na to z drugiej strony, na pewno kiedyś "zapłacimy" podwójnie za obecny "tani" styl życia. Pisząc zapłacimy mam na myśli oczywiście nie tylko pieniądze wydane na leki, ale też utratę zdrowia, czy też czasu, który stracimy stojąc w kolejce do lekarzy, a później do apteki :). Czy tak wyobrażasz sobie swoją przyszłość? 


A później wszyscy dziwią się, że dzieci chorują, że boli kręgosłup, że głowa boli.. lepiej wtedy zapytać: a co nie boli? Myślę, że tutaj byłaby zdecydowanie krótsza odpowiedź. Coraz częściej słyszę narzekania na zdrowie ze strony osób niedbających o jakość pożywienia i aktywność. Mówię wtedy to, co uważam: zmienić styl życia. Z czym się wtedy spotykam? Pewnie sami się domyślacie. Ręce i cycki opadają.

Przechodząc do rzeczy, 5 moim zdaniem przydatnych rad, kiedy chcesz żyć zdrowo i nie masz ochoty bankrutować (kolejność przypadkowa):


1. Lepiej mniej, a lepszej jakości. 

Mam tutaj na myśli źródło pełnowartościowego białka, takiego jak mięso, jaja i ryby. Już chyba każdy z nas zdaje sobie sprawę jakiej jakości jest mięso (szczególnie kurczak) sprzedawane jest w marketach. Jest duże zapotrzebowanie, więc jest duży nakład produkcyjny. Jak go zwiększyć? Hormony, antybiotyki, złe warunki hodowli itd. Myślicie, że to wszystko co dzieje się w organizmie kurczaka, jeszcze podczas hodowli, później nagle wyparowuje? To jesteście w błędzie. Te wszystkie hormony stresowe, hormony wprowadzone do organizmu, antybiotyki, toksyny spożywamy delektując się pysznym obiadem. Swoją drogą później dziwimy się, że ludzie są coraz bardziej oporni na antybiotyki... Nie lepiej zjeść mniej tego mięsa, ale lepszej jakości? Już chyba też dosyć mówi się na temat przesadzania z ilością zjadanego białka, może to więc odpowiedni moment, żeby ją zmniejszyć i zainwestować w dobrej jakości kurę czy jajka? Oczywiście każde inne mięso również się tego dotyczy.

2. Nie daj się nabrać na "bezglutenowe".

Nie ważne czy wyrzucasz z diety gluten całkowicie, czy go eliminujesz, czy możesz spożywać, czy też masz celiakię. Każdy już chyba zdaje sobie sprawę, że to nie jest ten sam gluten, który jadły nasze babcie. Dobrze więc ograniczyć, a najlepiej wyeliminować go z diety, ewentualnie pozwalać sobie raz na jakiś czas. Sklepy oczywiście wykorzystują ten fakt i nie ma chyba już marketu, w którym nie byłoby "żywności bezglutenowej". Mam na myśli tutaj żywność, która naturalnie ten gluten posiada, ale został usunięty w wyniku przetworzenia. Po pierwsze często takie produkty mają jeden wielki syf w składzie, a po drugie kosztują kilka razy więcej niż ich glutenowe odpowiedniki. Wystarczy trochę poczytać, poszperać w internecie, żeby dowiedzieć się jakie produkty są naturalnie bezglutenowe. Kasza jaglana, gryczana, ziemniaki, bataty, komosa ryżowa, amarantus, mąka kokosowa... można wymieniać i wymieniać! I nie kosztują fortuny :). 


3. Sklepy internetowe.

Porównując ceny w sklepach stacjonarnych ze zdrową żywnością ze sklepami internetowymi nie raz złapałam się na tym, że dużo bardziej opłaca się zamówić nawet płacąc za przesyłkę niż kupować na miejscu. Często sklepy internetowe sprzedają produkty w większych opakowaniach, co jeszcze bardziej się opłaca. Wystarczy obserwować interesujący nas sklep, a na pewno jeszcze wpadnie jakiś dzień darmowej wysyłki czy rabat! 

4. Zupy!

Sama kiedyś myśląc o zupie miałam przed oczami długie stanie przy garach, stertę brudnych naczyń i do tego obawiałam się, że samą zupą się nie najem haha. Nic bardziej mylnego! Jest tyle pysznych zup, że aż szkoda nie robić! Zupę można zrobić dosłownie ze wszystkiego i dowolnie mieszać składniki według naszych upodobań! Zupa może być sycąca i lekka, z mięsem i bez, ze strączkami, ziemniakami, makaronem, ryżem, krem i wieeeeele więcej! Jedyne co nas ogranicza to nasza wyobraźnia! :) Poza tym zupę można przygotować w większej ilości i mamy gotowy obiad na kilka dni! I co najważniejsze w dzisiejszym poście - zupa może być naprawdę tania, nie tracąc przy tym na jakości! A jeżeli zrobimy kilka porcji za jednym razem, to dzieląc kwotę na te parę obiadów, cena za jedną wyjdzie naprawdę śmiesznie mała! :) 


5. Sezonowe warzywa i owoce. 

Nikt nie każe Ci jeść świeżych truskawek w grudniu (i tak nie ma to żadnego sensu, jeżeli chcesz w ten sposób dostarczyć sobie witamin...), ani cukinii, kiedy kosztuje 25zł/kg. Sama wybieram wtedy inne warzywa. Najgorzej jest zimą, wtedy większość warzyw i owoców jest droga, bo po prostu nie ma sezonu, jest importowana, a w związku z tym koszty niestety rosną. To nie znaczy jednak, że zimą rezygnujemy z warzyw, nie nie nie! Pomyśl o tym już latem: zrób kiszonki, zamroź owoce czy zrób jakieś przetwory warzywne, np. leczo, kiedy warzywa nie są drogie! :) Poza tym zimą do łask wracają warzywa korzenne, z których można wyczarować naprawdę pyszne dania! Od frytek, po zupy, pasztety, pasty do kanapek czy po prostu gotowane na parze czy w wodzie jako dodatek do obiadu. 


Jak widać - wymówka, że nie stać mnie na zdrowe jedzenie, to słaba wymówka :). Chyba, że kryje się za nią najzwyklejszy na świecie leń! 

Sposobów jest o wiele więcej, być może naskrobię drugą część? :) 

Buziaki,

Patrycja







4 komentarze:

  1. Zaczęłam się zdrowo odżywiać niecałe 2 lata temu. Kiedyś nie było miesiąca żebym nie była chora, ciągle bolała mnie głowa, byłam śpiąca i na nic nie miałam siły. Od tych dwóch lat byłam chora z 2 razy, plus jakieś jedno-dwu dniowe przeziębienia. Dwa lata temu wydawałam 100zł miesięcznie w aptece, na ohydne lekarstwa, a teraz te pieniądze idą na pyszne zdrowe jedzonko. Opłaca się!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale mimo wszystko te różne mąki jak kokosowa orkiszowa z ciecierzycy są o niebo droższe, Tofu, mleka roślinne ryby. Nie mówię tego bo jestem leniem, ale jak nie patrzeć jest to trochę droższe, bo wiadomo za jakość się płaci

    OdpowiedzUsuń
  3. Może i droższe, ale nie kupujesz wtedy np. gazowanych napojów, słodyczy, gotowych dań, fast foodów, sosów itp. Ja również nie jem obecnie chleba, ogólnie pieczywa, tak więc i wędlin, masła, serka i innych rzeczy na kanapki. Moim zdaniem zdrowe nie znaczy drogie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Owszem, sam brokuł, kalafior, marchewka itd. są tanie same w sobie, ale musisz spędzić więcej czasu w kuchni i zużyć więcej gazu/prądu, żeby przygotować z nich coś smacznego. Nie mówię, same w sobie są smaczne (mówi to osoba która polubiła smak samych warzyw i oduczyła jeść przetworzoną paszę), ale w nieskończoność nie da się jeść posiłków tak prostych jak warzywa z pary wrzucone na talerz. Prędzej czy później trzeba urozmaicać menu, tworzyć coś bardziej skomplikowanego, bo proste potrawy się nudzą.
    Dodatkowo, jeśli reszta rodziny nie chce takiego samego menu, trzeba kupować i gotować podwójnie. Nie każdy musi lubić to, co my.
    Wszystkie mąki kokosowe, orkiszowe, jakieś amarantusy, mleka roślinne i inne cuda są droższe i już. To jest fakt.
    Nie każdy ma możliwość kupowania i trzymania w domu worków kilogramowych, czy też zamrażarki jak cała lodówka, żeby robić zapasy na zimę. Nie każdy ma po prostu warunki/miejsce do tego.
    Mięso, nabiał etc. jakiejś sensownej jakości są sporo droższe, ale to marketowe faktycznie nie wchodzi w grę.

    Jeśli robię sobie zdrowe danie które faktycznie wychodzi tanio na kilka porcji, to nawet jeśli jest odpowiednio kaloryczne, nie najadam się jedną porcją, muszę ich zjeść 2 czy 3.

    Pisze to osoba, która zmieniła radykalnie sposób żywienia i patrząc na swoje aktualne samopoczucie i stan zdrowia, nigdy nie wróciłaby do startego sposobu odżywiania, ale czas i pieniądze włożone w kombinowanie, jakby tu jeszcze zaoszczędzić, są ceną za to zdrowe samopoczucie.

    Całe szczęście, że głodówki są darmowe ;)

    OdpowiedzUsuń

Instagram @FIT_PATKA